Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Dobre Strony

Są książki, które nie krzyczą emocjami, ale mówią szeptem. Zatrzymują, spowalniają i każą przyjrzeć się temu, co zwykle odsuwamy na później. „Zanim przekwitną wiśnie” Natalii Przeździk to właśnie taka opowieść – cicha, uważna i poruszająca, skupiona na relacjach, przemijaniu i kruchości codzienności.

Informacje

  • Tytuł: Zanim przekwitną wiśnie

  • Autorki: Natalia Przeździk
  • Ocena: 4/5
  • Wydawnictwo: Dobre strony

Kim jest Natalia Przeździk?

Natalia Przeździk – autorka i współautorka powieści obyczajowych, z wykształcenia filolożka, z zamiłowania obserwatorka codzienności. W jej książkach zawsze znajdziemy emocje, relacje i ciepły ton, który otula jak koc w zimowy wieczór.

O czym jest książka „Zanim przekwitną wiśnie”?

Hanna i Majka mieszkają na krakowskim Podgórzu. Są matką i córką, ale ich relacja daleka jest od łatwej czy oczywistej. Łączy je fascynacja Japonią – jej kulturą, poezją, muzyką i rytuałami, w których kryje się potrzeba porządku i ukojenia. To właśnie te drobne, powtarzalne gesty spajają ich codzienność i dają poczucie bezpieczeństwa.

Hanna jest osobą twardą, zdystansowaną, często surową w ocenach. Nie ufa ludziom i najlepiej czuje się we własnym świecie.

Majka jest jej przeciwieństwem – wrażliwa, otwarta, spragniona bliskości, mimo że często doświadcza chłodu i krytyki ze strony matki. Ich relacja bywa bolesna, momentami trudna do zaakceptowania, ale podszyta jest silnym, choć nie zawsze umiejętnie okazywanym uczuciem.

Majka puszczała te uwagi mimo uszu, przywykła już do tonu mamy. I do tego, że choćby nie wiadomo, jak się starała, i tak usłyszy słowa krytyki. Wobec tego postanowiła się tym nie przejmować i po prostu robić swoje. 

Relacja między matką i córką

Relacja Hanny i Majki może być odbierana jako toksyczna. Sposób, w jaki Hanna traktuje córkę, jej surowość, chłód i ciągła krytyka są trudne do zaakceptowania. A jednak czułość i miłość Majki wobec matki poruszają najbardziej. Majka okazuje uczucie w drobnych gestach – przygotowuje japońskie smakołyki, dba o codzienne rytuały, jest obecna nawet wtedy, gdy nie dostaje w zamian ciepłych słów. Jej miłość jest cierpliwa i bezwarunkowa. Dlatego tym bardziej zaskakuje fakt, że pochłonięta własnym światem i nową znajomością z Tomkiem, Majka nie dostrzega tego, co zaczyna dziać się z matką. To bolesny, ale bardzo ludzki moment tej opowieści – pokazujący, jak łatwo przeoczyć cudze cierpienie, nawet gdy jest tuż obok.

Moment przełomowy

Punkt zwrotny w tej historii wyznacza diagnoza, którą Hanna słyszy podczas rutynowej wizyty u lekarza. Poważna choroba zmienia wszystko, choć bohaterka nie decyduje się mówić o niej otwarcie ani podjąć leczenia. Wybiera samotność i własne zasady, nie chcąc, by szpitalne sale stały się jej codziennością.

To właśnie choroba uruchamia w Hannie proces wewnętrznej przemiany. Zaczyna dostrzegać ludzi, których wcześniej ignorowała – bezdomnego mężczyznę z pobliskiego placu czy matkę niepełnosprawnej córki. W obliczu własnego cierpienia uczy się empatii i uważności na los innych, jakby dopiero teraz potrafiła zobaczyć świat bez pancerza, który nosiła przez lata.

Moje refleksje na temat książki „Zanim przekwitną wiśnie”.

Natalia Przeździk sięga po tematy, od których często uciekamy: śmiertelną chorobę, bezdomność, niepełnosprawność, lęk przed przemijaniem. Pisze o nich jednak bez patosu i bez straszenia. Zamiast ciężaru jest tu spokój, zamiast moralizowania – zrozumienie. Autorka pokazuje, że każda napotkana osoba niesie swój własny bagaż doświadczeń, którego nie widać na pierwszy rzut oka.

Ważnym motywem powieści jest także czas. Upływający nieubłaganie, nie dający się zatrzymać, a jednocześnie domagający się uważności. Tytułowe kwitnące wiśnie stają się symbolem ulotności – pięknej, ale kruchej, wymagającej obecności tu i teraz.

Dlaczego warto sięgnąć po „Zanim przekwitną wiśnie”?

To książka, która skłania do refleksji nad relacjami z najbliższymi i nad tym, jak często odkładamy siebie na później. Autorka w nienachalny sposób przypomina o znaczeniu troski o własne zdrowie i o tym, że wiele chorób można leczyć, jeśli tylko damy sobie na to szansę. Bez dydaktyzmu, za to z dużą empatią.

„Zanim przekwitną wiśnie” nie oferuje prostych odpowiedzi ani łatwych emocji. Zamiast tego proponuje spokojne towarzyszenie bohaterom w ich codzienności i w momentach granicznych. To lektura, która zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Ta powieść pełna jest życiowych rozbitków i pięknych relacji, które kiełkują na zgliszczach naznaczonych cierpieniem biografii. Właściwie każdy z bohaterów nosi w sobie trudną historię, dlatego tak cenne jest obserwowanie, jak w ich sercach wreszcie zagości wiosna, a wraz z nią nadzieja – choć często ulotna i delikatna jak płatki na wietrze. 

Dla kogo jest ta książka?

Ta powieść szczególnie trafi do osób, które cenią literaturę obyczajową opartą na emocjach, relacjach i psychologicznej głębi. Spodoba się czytelnikom wrażliwym na detale, lubiącym historie o więzach rodzinnych, przemijaniu i poszukiwaniu sensu w codziennych rytuałach. To także dobra propozycja dla tych, którzy szukają w książkach spokoju i refleksji, a nie dynamicznej akcji.

Podsumowanie

„Zanim przekwitną wiśnie” to cicha, poruszająca opowieść o matce i córce, o chorobie, empatii i przemijaniu. To książka, która nie przytłacza, ale zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na własne życie z większą uważnością. Jeśli szukacie lektury, która skłoni do refleksji i zostawi po sobie miękki, emocjonalny ślad, warto po nią sięgnąć.

Warto też zwrócić uwagę na przepiękne wydanie książki – barwione brzegi stron dodają jej uroku i sprawiają, że lektura staje się wyjątkowym doświadczeniem estetycznym. Dla osób preferujących cyfrowe formy czytania, książka dostępna jest również jako e-book oraz audiobook.

Wydawnictwu Dobre Strony dziękuję za egzemplarz do recenzji. 

Jeśli chcesz poznać inne moje recenzje, zajrzyj na tę stronę. 

Autorka: Joanna Tkacz
Autorka: Joanna Tkacz

Wyborna Czytelniczka. Kreatywna Asystentka. Pani od Worda.

Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły.

Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.

Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.

Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.

Autorka: Joanna Tkacz
Autorka: Joanna Tkacz

Wyborna Czytelniczka. Kreatywna Asystentka. Pani od Worda.

Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły.

Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.

Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.

Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.

Jeśli podobają Ci się moje recenzje, możesz wesprzeć moją pracę
i postawić mi

Powiązane wpisy