Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Gorzka Czekolada.
„Jestem tuż za tobą” zaczyna się jak historia o żałobie i przypadkowym spotkaniu dwojga ludzi, których połączyła podobna strata. Szybko jednak okazuje się, że pod powierzchnią kryje się znacznie więcej. Iris ma obsesję na punkcie Jacka, Jack skrywa własne tajemnice, a ich relacja coraz bardziej przypomina niebezpieczną grę, w której trudno rozpoznać ofiarę i sprawcę.
Informacje
-
Tytuł: Jestem tuż za tobą
-
Autorka:Georgia McVeigh
- Ocena: 5/5
- Wydawnictwo: Gorzka Czekolada (Media Rodzina)
Kim jest Georgia McVeigh?
Dorastała w południowo-zachodniej Anglii, studiowała literaturę angielską. Zanim zdała sobie sprawę z tego, że jej pasją są książki, rozpoczęłą pracę w dziale redakcji magazynu lifestyle’owego.
Od 2018 roku pracuje w wiodącej agencji literackiej. W 2022 roku ukończyła kurs pisania powieści w Faber Academy. Mieszka w Londynie.
“Jestem tuż za tobą” to jej debiut literacki.
O czym jest książka „Jestem tuż za tobą”?
Iris poznaje Jacka na spotkaniu grupy wsparcia dla osób pogrążonych w żałobie. Oboje stracili bliskich tego samego dnia. Przeznaczenie? Iris bardzo chce w to wierzyć. Problem w tym, że jej fascynacja Jackiem szybko przeradza się w obsesję, a poznawanie prawdy o nim prowadzi w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.
„Jestem tuż za tobą” to thriller psychologiczny, w którym trudno znaleźć bohatera, któremu można bezgranicznie zaufać.
Iris, której trudno kibicować
Iris nie jest bohaterką, którą łatwo polubić. Jest obsesyjna, zaborcza i manipulacyjna. Potrafi igrać z emocjami innych i bez większych skrupułów wykorzystywać własną przeszłość, żeby osiągnąć to, czego chce.
A jej przeszłość jest naprawdę trudna.
Po raz kolejny uderza mnie świadomość, gdzie dokładnie znajduję się w hierarchii naszej małej jednostki rodzinnej.
Odrzucona przez matkę, całe dzieciństwo spędziła w cieniu ukochanej siostry bliźniaczki. Zawsze była tą gorszą. Mniej kochaną. Mniej ważną. Śmierć siostry jeszcze bardziej komplikuje relacje w rodzinie, a kolejne wydarzenia sprawiają, że Iris coraz mocniej potrzebuje kontroli.
Można zrozumieć, skąd wzięły się jej obsesje. Nie oznacza to jednak, że łatwiej ją zaakceptować.
Zaciskam dłoń w pięść, wyobrażając sobie bakterie mnożące się na mojej skórze i przemieszczające się w górę ramienia.
Momentami była tak irytująca, że naprawdę miałam ochotę nią potrząsnąć.
Czy Jack to idealny wdowiec?
Jack początkowo wygląda zupełnie inaczej. Przystojny, bogaty, powściągliwy wdowiec pogrążony w żałobie. Człowiek, którego łatwo uznać za tajemniczego, ale raczej nieszkodliwego.
Szybko okazuje się, że pozory potrafią bardzo mylić.
Im bliżej Iris poznaje Jacka, tym więcej pojawia się pytań. I tym mniej wiadomo, kto właściwie ma przewagę.
On uważa mnie za kogoś wyjątkowego. Ma swoje wady, ale czy istnieją ludzie bez wad?
Czy Iris obserwuje Jacka, czy może sama jest obserwowana? Kto manipuluje kim? Kto mówi prawdę, a kto tylko bardzo dobrze udaje?
„Jestem tuż za tobą” – moje refleksje
Nie będę udawać, że od pierwszych stron byłam całkowicie kupiona przez tę historię.
Początek rozwija się powoli. Dużo miejsca zajmują myśli Iris, jej wspomnienia i emocjonalny chaos. Momentami trudno odnaleźć się w jej sposobie myślenia, a niektóre decyzje wydają się zagmatwane.
To może zniechęcić osoby oczekujące szybkiej akcji. Warto jednak dać tej historii czas.
Kiedy kolejne elementy zaczynają wskakiwać na swoje miejsce, napięcie wyraźnie rośnie. Fabuła coraz bardziej przypomina psychologiczną rozgrywkę, w której każdy ruch może zmienić układ sił.
Fabuła momentami jest przewidywalna, ale kolejne kroki już nie. Można domyślić się pewnych rozwiązań, a mimo to wciąż nie wiedzieć, dokąd ta historia zmierza.
I właśnie to sprawiało, że trudno mi było ją odłożyć.
Dwoje ludzi i zdecydowanie za dużo sekretów
Relacja Iris i Jacka jest niepokojąca od samego początku. Oboje mają za sobą trudną przeszłość. Oboje skrywają rzeczy, o których nie chcieliby opowiadać podczas spotkania grupy wsparcia.
Z czasem coraz wyraźniej widać, że nie mamy tu do czynienia z prostym podziałem na dobrą ofiarę i złego oprawcę.
Im więcej wiemy, tym bardziej zaciera się granica między jednym a drugim.
Druga połowa książki wynagradza cierpliwość z początku. Napięcie przyspiesza, tajemnice wychodzą na jaw, a kolejne wydarzenia zmuszają do zmiany wcześniejszych ocen bohaterów.
Finał przynosi kilka mocnych momentów i dobrze domyka tę niepokojącą historię.
Dla kogo jest książka „Jestem tuż za tobą”?
To propozycja dla czytelników, którzy lubią thrillery psychologiczne o niejednoznacznych bohaterach, duszną atmosferę i relacje, w których trudno określić, kto jest ofiarą, a kto manipulatorem.
Spodoba się osobom, którym nie przeszkadza spokojniejszy początek i które lubią, kiedy historia stopniowo odsłania kolejne warstwy bohaterów.
Jeśli natomiast oczekujecie szybkiej akcji od pierwszych stron, początek może wymagać więcej cierpliwości.
Bo tutaj najciekawsze nie jest tylko pytanie, co się wydarzy.
Bardziej niepokojące jest to, kto właściwie cały czas miał przewagę.
Podsumowanie
„Jestem tuż za tobą” nie jest thrillerem, który od pierwszej strony pędzi na złamanie karku. Początek jest spokojniejszy i mocno skupiony na psychice Iris. Trzeba zaakceptować ten rytm, żeby później w pełni docenić to, jak historia zaczyna się rozpędzać.
Nie wszystkie rozwiązania były dla mnie zaskoczeniem. Nie zmienia to jednak faktu, że długo nie wiedziałam, co wydarzy się za chwilę i kto ostatecznie okaże się silniejszy. Nie mogłam się od niej oderwać.
To historia o obsesji, potrzebie kontroli, manipulacji i sekretach, które zdecydowanie lepiej byłoby zostawić w przeszłości.
Wydawnictwu dziękuję za książkę do recenzji.
Lubię historie, które zostają w głowie na dłużej. Czytam dużo, ale wybieram uważnie - najczęściej thrillery, powieści historyczne, biografie i obyczajowe.
Swoimi wrażeniami dzielę się na blogu i w mediach społecznościowych, łącząc czytanie z fotografią.
