Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Zwierciadło.
Trzeci tom cyklu „Ścieżki nadziei” to historia kobiet, które dojrzewają w świecie pełnym ograniczeń, bolesnych wyborów i nieoczywistych relacji. Magda Knedler ponownie prowadzi czytelnika przez XIX wiek, opowiadając o miłości, stracie i sile płynącej z kobiecej solidarności. „Kobiety z wiatru” to powieść, która porusza serce i zostaje w nim na długo.
Informacje
Tytuł: Kobiety z wiatru
- Cykl: Ścieżki nadziei
- Autorka: Magda Knedler
- Ocena: 4,5/5
- Wydawnictwo: Zwierciadło
Kim jest Magda Knedler?
Autorka blisko trzydziestu powieści, które zapewniły jej między innymi nominację do Bestsellera Empiku, nagrodę w plebiscycie Książka Roku 2020, organizowanym przez portal Lubimy Czytać, oraz nagrodę Radia Wrocław Kultura. Pisze głównie powieści historyczne i obyczajowe. Z wykształcenia filolożka i logopedka. Uwielbia stare dokumenty, malarstwo i polską fonetykę. Interesuje się biblio- i bajkoterapią, czyli uzdrawiającą mocą tekstów.
O czym jest książka „Kobiety z wiatru”?
„Kobiety z wiatru” to trzeci tom cyklu „Ścieżki nadziei”, w którym Magda Knedler ponownie splata losy Anieli, Praksedy i Fridy, pokazując ich codzienność w momencie życiowych przesileń.
Prakseda Koehler, pochłonięta opieką nad trojaczkami, próbuje odnaleźć równowagę między macierzyństwem a własnymi ambicjami. Pisze kolejną książkę, udziela się towarzysko i wspiera Edgara w obowiązkach związanych z dziedziczeniem tytułu. Nowa sytuacja sprawia jednak, że Edgar zostaje opiekunem prawnym swojej kuzynki Elizabeth. Opieka nad kobietą owładniętą obsesją i emocjonalnie niestabilną okazuje się ogromnym obciążeniem, które wystawia ich małżeństwo na ciężką próbę.
Potrafiła przejąć od niego wszystko to, co czuł. Oboje wiedzieli, że niezależnie od tego, co się działo i co jeszcze w przyszłości się stanie, niczego nie muszą nieść w pojedynkę. Chciała być dla niego taką samą podporą, jaką on był zawsze dla niej.
Aniela von Mirbach korzysta z pozycji księżnej i związanych z nią przywilejów, lecz odnowiona znajomość z mecenasem Tabęckim prowadzi do wydarzeń, których tragicznych konsekwencji nie potrafi przewidzieć.
Aniela […] wyglądała pięknie, kwitnąco. […] Małżeństwo z księciem von Mirbachem jej służyło. Nosiła najlepszej jakości stroje. […] Głowę trzymała teraz wysoko. Wszystko należało do niej, cały świat. […] Liczyła się. Liczono się z nią. Otrzymała wreszcie to, czego zawsze chciała. Pieniądze, pozycję, tytuł, towarzystwo. Nawet wolność.
Frida Bachman nie oczekuje od życia zbyt wiele. Jej małżeństwo z Albertem przynosi cierpienie i rozczarowanie, ale nawet dla niej los przygotował zmiany, które zmuszą ją do przewartościowania dotychczasowych decyzji.
Frida wydawała się silna, mądra, a jednocześnie dziwnie skłonna do tego, by dawać ludziom sobą pomiatać. […]
I przypomniała sobie, kim naprawdę jest. Służącą, córką kucharki i chłopa, wieloletnią kochanką hrabiego.
Do tego świata powraca Hans – dawno niewidziany, naznaczony doświadczeniami zagranicy i zdeterminowany, by naprawić błędy przeszłości. Jego obecność komplikuje życie nie tylko innym, ale i jemu samemu.
Siostry z wiatru, siostry z wyboru
Jednym z najmocniejszych i najpiękniejszych tematów tej powieści jest siostrzeństwo. Aniela, Prakseda i Frida są siostrami nie tylko z krwi, ale przede wszystkim z wyboru. Wspierają się, przyjaźnią, trwają przy sobie mimo różnic charakterów i życiowych dróg. Ich relacja daje poczucie bezpieczeństwa i pokazuje, jak ogromną siłę może mieć kobieca solidarność.
Ona i Frida też miały wspólną historię. Frida też w pewnym sensie była jej siostrą. Jej północną siostrą. Zamiast krwi łączyła je tajemnica i zbrodnia.
To siostrzeństwo jest ciche, codzienne i bardzo prawdziwe. Objawia się w rozmowach, gestach, obecności wtedy, gdy świat staje się zbyt ciężki. Właśnie ono sprawia, że ta historia tak mocno zapada w serce.
Ta nowa, niespodziewana przyjaźń stała się dla Praksedy interesującym doświadczeniem. A może nie przyjaźń, lecz siostrzeństwo. Frida zawsze nazywała ją swoją północną siostrą. Łączyło je coś więcej niż sympatia.
Moje refleksje na temat książki „Kobiety z wiatru”.
Zachwyciła mnie wielowymiarowość bohaterów. Aniela, spełniająca się w roli księżnej, a jednocześnie rozdarta wewnętrznie. Frida, która osiąga sukces i potrafi przekuć go w realne dobro, pozostając wierna swoim ideałom. Prakseda, pisarka i obserwatorka świata, wciąż szukająca równowagi między ambicją a emocjami.
Szczególne miejsce zajmuje dla mnie Georg, synek Praksedy i Edgara. Chłopiec, który znacznie odstaje od rodzeństwa, ale posiada niezwykły talent plastyczny. Jego rysunki są cichym, poruszającym dowodem na to, że inność nie jest słabością, lecz inną formą wrażliwości.
Nie sposób pominąć także Narcyzy Żmichowskiej. Jej postać fascynuje mnie od dawna, również dzięki “Sadze warszawskiej” autorstwa Katarzyny Maludy. Narcyza jest chodzącym buntem, wrzącą energią, symbolem odwagi i intelektualnej niezależności. Każda scena z jej udziałem ma w sobie iskrę, która ożywia całą opowieść.
Ona była inna, była chodzącym buntem wrzącą energią. Wiatrem. […] Nieuchwytna, niemożliwa do skrępowania.
Jedynie zakończenie „Kobiet z wiatru” pozostawiło mnie z bólem i niezgodą. Strata, która dotyka Praksedę, jest czymś, czego nie potrafię autorce wybaczyć. Być może właśnie dlatego ta historia tak długo we mnie pracuje. Bo prawdziwe emocje nie zawsze są wygodne i nie zawsze dają ukojenie.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę
Trzeci tom cyklu „Ścieżki nadziei” nie jest prostą kontynuacją, lecz pogłębieniem znanej już historii. Magda Knedler jeszcze uważniej przygląda się swoim bohaterkom, pozwalając im dojrzewać, popełniać błędy i ponosić konsekwencje wyborów. To opowieść o życiu, które nie zawsze układa się zgodnie z planem, ale mimo wszystko potrafi nieść nadzieję.
Autorka porusza tematy trudne i bolesne, takie jak przemoc domowa, zależność kobiet od mężczyzn, toksyczne relacje czy zdrada. Robi to jednak z wyczuciem i empatią, bez epatowania dramatem. Dzięki temu historia porusza, ale nie przytłacza.
Większość kobiet to oszustki. Kłamiemy przed sobą i przed światem, że podoba nam się życie, jakie prowadzimy, że godzimy się z repertuarem narzucanych nam ról, najwyżej na świecie cenimy własną reputację i dobro naszych mężów, z ochotą się poświęcamy i z natury cechuje nas łagodność oraz uległość. Co jest bzdurą.
Dla kogo jest ta książka
„Kobiety z wiatru” to powieść dla czytelniczek, które cenią literaturę obyczajową z mocnym tłem historycznym i wyrazistymi bohaterkami. Dla tych, które lubią historie o kobietach idących pod prąd, mierzących się z ograniczeniami epoki i własnymi emocjami. To także książka dla osób, które w literaturze szukają relacji, bliskości i czułości, a nie jedynie dynamicznej fabuły.
Piękne wydanie i dostępne formaty
Książka zachwyca również od strony edytorskiej. Twarda oprawa, barwione brzegi i komfortowa czcionka sprawiają, że obcowanie z nią to prawdziwa przyjemność. Warto dodać, że „Kobiety z wiatru” są dostępne także w formie ebooka i audiobooka, co pozwala sięgnąć po tę historię w dowolnej formie.
Podsumowanie
„Kobiety z wiatru” to mądra, poruszająca i bardzo emocjonalna powieść o kobietach, które uczą się żyć na własnych zasadach. O siostrzeństwie, które daje siłę. O przyjaźniach, które kształtują. I o stratach, które zostają w sercu na długo. To jedna z tych książek, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną.
Wydawnictwu Zwierciadło dziękuję za egzemplarz do recenzji.
Jeśli chcesz poznać inne moje recenzje, zajrzyj na tę stronę.
Wyborna Czytelniczka. Kreatywna Asystentka. Pani od Worda.
Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły.
Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.
Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.
Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.
Wyborna Czytelniczka. Kreatywna Asystentka. Pani od Worda.
Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły.
Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.
Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.
Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.
