Sierpień niby wciąż pachnie latem, ale w powietrzu czuć już pierwsze oznaki jesieni. Słońce jeszcze grzeje, choć liście zaczynają tracić swój blask. Zobacz, jakie książki towarzyszyły mi w tym przejściowym miesiącu!
A Ty? Po jakie książki sięgałaś/sięgałeś w sierpniu?
Dołącz do mojego wyzwania #WyborneZaczytanie i daj się porwać lekturom w najróżniejszych barwach.
Nie zapomnij zajrzeć na mój profil na Instagramie — co miesiąc czekają tam na Ciebie nowe tematy i nagrody dla najbardziej zaczytanych!
Poniżej znajdziesz podsumowanie sierpnia. Sprawdź, jakie książki trafiły na moją półkę w tym miesiącu — może znajdziesz coś, co od razu trafi na Twoją listę „do przeczytania”?
Zajrzyj też do dwóch artykułów z ciekawymi seriami: “Warszawski niebotyk” Marii Paszyńskiej oraz Trylogia o komisarz Zuzannie Nowackiej.
- „Lato tajemnic”, Tess Gerritsen
- „Rdzeń”, Weronika Mathia
- „Gdy nikt nie patrzy”, M.M. Perr
- „Perfekcyjne małżeństwo”, Jeneva Rose
- „Idealny rozwód”, Jeneva Rose
„Lato tajemnic”, Tess Gerritsen

Co chcielibyście robić na emeryturze? Może pić martini i rozwiązywać zagadki śledcze?
Ach, jak ja się stęskniłam za Klubem Martini! Maggie Bird i jej barwna ekipa emerytowanych agentów CIA to bohaterowie, do których wraca się z prawdziwą przyjemnością.
W sielskim, nadmorskim miasteczku Purity mieli spędzać spokojne lato – z książką w ręku, kieliszkiem martini w dłoni i lornetką do obserwacji ptaków. Niestety, jak to zwykle bywa w takich miejscach – z nadejściem sezonu letniego pojawiają się też… kłopoty.
W tajemniczych okolicznościach znika nastoletnia Zoe – z domu nad jeziorem, niemal bez śladu. Podejrzenia natychmiast padają na sąsiada Maggie, a sprawa zaczyna przybierać niepokojący obrót. Klub Martini, jak łatwo się domyślić, nie zamierza bezczynnie patrzeć na rozwój wydarzeń i błyskawicznie wkracza do akcji. To oczywiście doprowadza do szaleństwa miejscową panią komisarz Jo Thibodeau, która – chcąc nie chcąc – będzie musiała zmierzyć się nie tylko z wpływową rodziną rozpaczliwie poszukującą odpowiedzi, lecz także z grupą niestrudzonych, wścibskich i wyjątkowo sprytnych emerytów.
Jakie tajemnice skrywa senne miasteczko? Czy zaginięcie Zoe ma coś wspólnego z niewyjaśnionym zniknięciem sprzed lat? Czy Jo i Klub Martini zdołają odkryć prawdę, zanim będzie za późno? Odpowiedzi znajdziecie w tej świetnie napisanej, pełnej zwrotów akcji historii.
Tess Gerritsen od lat pozostaje jedną z moich ulubionych autorek. Uwielbiam jej styl, błyskotliwe dialogi i sposób, w jaki prowadzi czytelnika przez mroczne zakamarki ludzkich sekretów. „Lato tajemnic” to nie tylko wciągająca opowieść kryminalna – to także książka z dużą dawką inteligentnego humoru i niezwykłymi bohaterami, których po prostu nie da się nie polubić. Klub Martini to mieszanka charyzmy, doświadczenia i nieposkromionej ciekawości świata. A Jo Thibodeau, mimo początkowego sceptycyzmu, także z czasem zaczyna dostrzegać ich wartość – być może dzięki ich śledczym umiejętnościom, a być może dzięki… pysznym przekąskom.
Jeśli cenicie powieści pełne zagadek, klimatu małego miasteczka, inteligentnego humoru i lekkiej atmosfery detektywistycznej przygody – bez epatowania przemocą, za to z masą smaczków – ta książka z pewnością Was nie zawiedzie. Gorąco polecam oba tomy tej serii – gwarantuję, że będziecie się świetnie bawić!
„Rdzeń”, Weronika Mathia

Jedenaście lat temu zaginął mały chłopiec. Dla świata czas płynął dalej – tylko jego siostra Julka nie przestała wierzyć, że brat kiedyś wróci. Pisała do niego listy, kreśląc wizję rzeczywistości, której tak bardzo pragnęła.
Tymczasem prawda była o wiele bardziej brutalna – rodzina rozpadała się na kawałki, a matka powoli pogrążała się w ciemności choroby Alzheimera, odbierającej jej nie tylko wspomnienia, ale i chęć życia. Aż pewnego dnia policjanci stają w drzwiach domu i… przyprowadzają Damiana z powrotem.
Wydawałoby się, że to koniec rodzinnego koszmaru. Niestety – to dopiero początek. Jeszcze tej samej nocy tragedia uderza ze zdwojoną siłą, a to, co miało być happy endem, zamienia się w nowy, jeszcze bardziej mroczny dramat. Na jaw zaczynają wychodzić bolesne tajemnice: przemoc w rodzinie, milczenie pełne strachu, a także molestowanie, które na zawsze odciska piętno na ofiarach.
Weronika Mathia nie boi się trudnych tematów i pokazuje je w sposób wstrząsający, ale niezwykle prawdziwy. „Rdzeń” to nie tylko historia o zaginięciu dziecka – to opowieść o tym, jak trauma, choroba i przemoc potrafią rozbić rodzinę i zniszczyć poczucie bezpieczeństwa. Każdy wątek ma tu ogromny ciężar emocjonalny, a narracja prowadzona z różnych perspektyw i w różnych planach czasowych sprawia, że czytelnik odkrywa powoli kolejne puzzle, które układają się w jeden, bolesny obraz.
Autorka „Żaru”, „Szeptu” i „Roju” po raz kolejny nie daje chwili wytchnienia. „Rdzeń” czyta się w napięciu, ze ściśniętym gardłem – to książka, która wywołuje złość, smutek i współczucie, ale przede wszystkim nie pozwala przejść obojętnie obok historii bohaterów. A do tego piękny, poruszający język sprawia, że ta lektura zostaje w głowie na długo.
Polecam niezwykle – ale z ostrzeżeniem, że to powieść trudna, pełna bólu i niewygodnych tematów. Właśnie dlatego jest tak ważna i tak potrzebna.
„Gdy nikt nie patrzy”, M.M. Perr

Po otwartym i pełnym niedopowiedzeń zakończeniu pierwszego tomu wydawało się, że nic już nie zostało… A jednak…
Tragedia, która dotknęła Roberta Lwa, złamała go na tyle, by zmusić do opuszczenia szeregów policji. Nie zrezygnował jednak z tego, co stało się jego osobistą misją — prywatnego dochodzenia w sprawie Kality, prawdopodobnego seryjnego mordercy, który wciąż chodzi na wolności. Czy w jego sprawie doszło do rażących zaniedbań? A może polityczne układy sprawiły, że prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego?
Tymczasem aspirantka Sonia Czech ma własne, pilne obowiązki. Niedaleko Warszawy, w cichym lesie, odnaleziono plastikowe worki wypełnione ludzkimi szczątkami. Jedną z ofiar jest młody, bogaty mężczyzna, drugą — skromna kelnerka z ubogiej rodziny. Co może łączyć tak różne osoby? Sonia stara się rozwikłać zagadkę, ale im głębiej wchodzi w sprawę, tym więcej pojawia się pytań.
Na horyzoncie pojawia się młoda, ambitna prokuratorka Klara Tomczyk — pozornie sojuszniczka śledczych, choć jej prawdziwe intencje pozostają niejasne. Nowa dyrektor wydziału, inspektor Kamila Jaskóła, również zdaje się mieć własne sekrety. W tej opowieści każdy coś ukrywa, a sieć powiązań okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na początku.
M.M. Perr serwuje nam historię pełną tajemnic, mylnych tropów i intryg, które odsłaniają się powoli, niczym warstwy w gęstym, misternie utkanym kryminale. Książkę czytało mi się świetnie, ale słuchanie jej w interpretacji Filipa Kosiora było prawdziwą przyjemnością — jego głos nadał historii dodatkowego napięcia i sprawił, że wsiąkłam w fabułę jeszcze głębiej. Błyskawicznie wciągnęłam się w zawiłe śledztwa, trzymając kciuki za powodzenie działań policji i Roberta.
Szczególnie polubiłam rezolutną Nicolę, która wniosła w tę mroczną historię odrobinę lekkości.
Choć muszę przyznać, że niektóre decyzje bohaterów, zwłaszcza samego Lwa, potrafiły mnie nieźle zirytować, to i tak nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Po takim finale wiem, że M.M. Perr jeszcze nieraz zaskoczy i przyprawi mnie o szybsze bicie serca.
„Perfekcyjne małżeństwo”, Jeneva Rose
Cykl: Perfect (Jeneva Rose) (tom 1)

Ależ to był sztos! Książka, od której naprawdę nie mogłam się oderwać. Na pierwszy rzut oka idealne małżeństwo: Sarah Morgan – odnosząca sukcesy, wpływowa prawniczka i główna wspólniczka w firmie, oraz jej mąż Adam – wzięty pisarz, który akurat zmaga się z brakiem weny. Sarah prowadzi życie dokładnie takie, jakie sobie zaplanowała… no, może z wyjątkiem uciążliwej teściowej.
Okazuje się jednak, że Adam w domku nad jeziorem, pośród lasów, szuka nie tylko natchnienia. Wdaje się w namiętny romans z Kelly Summers.
Wszystko zmienia się pewnego ranka – po upojnej nocy Kelly zostaje znaleziona martwa, a Adam staje się głównym podejrzanym. Oskarżony o zamordowanie kochanki, musi liczyć na pomoc żony. Sarah, zamiast porzucić niewiernego męża, podejmuje się jego obrony. Ale czy naprawdę kieruje nią miłość? A może coś zupełnie innego? Czy uda jej się uchronić go przed karą śmierci i odkryć, kto tak naprawdę zabił?
Autorka stworzyła historię pełną intryg i kłamstw, w której nic nie jest oczywiste. Każdy rozdział przedstawiony jest z perspektywy innego bohatera, co dodaje całości dynamiki i głębi. Postacie są wyraziste: Adam – wiecznie narzekający i nieco nieporadny, jego nadopiekuńcza i irytująca matka, perfekcyjna Sarah, mało rzetelna policja, czy asystentka, która aż nazbyt się podlizuje. Każdy z nich ma coś do ukrycia i każdy wzbudza skrajne emocje.
A zakończenie? Perfekcyjne i zaskakujące – zupełnie się go nie spodziewałam (choć może po prostu nie jestem wystarczająco domyślna). Jedno jest pewne: to thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do ostatniego zdania. Polecam szczególnie tym, którzy lubią pełne zwrotów akcji historie i… demoniczne postacie teściowych.
„Idealny rozwód”, Jeneva Rose
Cykl: Perfect (Jeneva Rose) (tom 2)

Co jest silniejsze – miłość czy nienawiść? A może to jedno karmi drugie, zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi rozwód?
Sarah, bohaterka cyklu Jenevy Rose, nie zna pojęcia „delikatność” – a Bob, jej mąż, boleśnie przekona się, że zdrada z nią to igranie z ogniem. On wie, że jest w niebezpieczeństwie. Pytanie tylko: które z nich okaże się sprytniejsze?
Od egzekucji Adama minęło już jedenaście lat. Sarah ułożyła sobie życie u boku Boba Millera, ale pozory stabilności pękają jak szkło, gdy wychodzi na jaw jego skok w bok. Sarah nie zamierza płakać w poduszkę – zamiast tego składa wniosek o rozwód. W tym samym czasie policja wznawia śledztwo w sprawie Adama, bo pojawiają się nowe dowody. Nagle Sarah znów staje w centrum uwagi, a w powietrzu wisi pytanie: czy przeszłość naprawdę została pogrzebana, czy dopiero teraz zaczyna się najgroźniejsza gra? I czy zniknięcie kobiety, z którą spał Bob, to przypadek… czy element większej układanki?
W „Idealnym rozwodzie” Rose serwuje czytelnikom misterną sieć intryg, od której trudno się oderwać. To thriller, w którym napięcie gęstnieje z każdą stroną, a bohaterowie uwodzą, zwodzą i igrają z czytelnikiem. Owszem, zakończenie nie wbija w fotel tak jak w „Perfekcyjnym małżeństwie”, ale i tak jest satysfakcjonujące i trzyma poziom. Szybkie tempo, niespodziewane zwroty akcji i postacie z krwi i kości – to mieszanka, która sprawia, że książkę chłonie się jednym tchem.
Ja tę serię szczerze polecam – jeśli lubicie thrillery, które nie dają spokoju, to Jeneva Rose ma dla Was prawdziwą ucztę.
Książki sierpniowe – Podsumowanie
Moja sierpniowa półka z książkami była pełna emocji, tajemnic i ludzkich dramatów. Było pełno mrocznych zagadek kryminalnych, poruszających historii i trochę lata – każda z książek pokazała, że literatura potrafi zaskakiwać i poruszać najczulsze struny. Czy to właśnie w różnorodności tkwi siła opowieści? Przekonaj się, sięgając po te wyjątkowe tytuły!
Zajrzyj także do działu Współpraca reklamowa – pojawiły się tam nowe recenzje książek, które otrzymałam od wydawnictw. Może znajdziesz tam coś, co idealnie wpisze się w Twój letni nastrój?

Autorka: Joanna Tkacz
Kreatywna Asystentka. Pani od Worda. Wyborna Czytelniczka.
Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.
Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.
Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.
Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły. Co miesiąc publikuję recenzje z przeczytanych książek.
Podobało Ci się?
Jeśli chcesz przeczytać inne moje recenzje książek, zajrzyj do mojego bloga.
Spodobały Ci się moje recenzje książek? Możesz mi postawić wirtualną kawę.

