Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Książnica.

„Iris. Siostry mórz” to opowieść, w której mglista Szkocja, rodzinna klątwa i kobiece losy splatają się w historię o przeszłości, od której nie da się uciec.

Informacje

  • Tytuł: Iris 

  • Autorka: Eleanor Buchanan
  • Cykl: Siostry mórz (tom 1)
  • Ocena: 4,5/5
  • Wydawnictwo: Książnica

Kim jest Eleanor Buchanan?

Eleanor Buchanan to brytyjska autorka, która zanim zaczęła pisać, przez lata podróżowała po świecie. Dziś mieszka w Yorku i tworzy powieści łączące wątki historyczne, obyczajowe i historie rozgrywające się na dwóch planach czasowych.

Swoje książki publikowała również pod różnymi pseudonimami, a w jej twórczości wyraźnie widać fascynację relacją między przeszłością a teraźniejszością oraz wpływem rodzinnych historii na kolejne pokolenia.

Seria “Siostry mórz” to projekt, w którym łączy wszystko, co jest jej najbliższe: podróże, emocjonalne opowieści i historie kobiet, których losy splatają się mimo dzielącego je czasu i odległości.

O czym jest książka „Iris. Siostry mórz”?

„Iris” Eleanor Buchanan otwiera cykl Siostry mórz i od pierwszych stron prowadzi nas w świat, w którym przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. To historia rozpisana na dwa plany czasowe, splatająca losy kobiet rozdzielonych przez wydarzenia sprzed lat, a jednocześnie wciąż ze sobą powiązanych.

Rubha Clachan, kamienny cypel na zachodnim brzegu Szkocji. Mgła, wiatr i cztery skały, wokół których krąży pradawna klątwa. To właśnie tutaj zaczyna się opowieść o siostrach Blackmore i tajemnicy, która wciąż powraca.

Zimna, mglista i deszczowa Szkocja. Upalna, sucha Australia. Te dwa światy łączy Iris, która w 1930 roku opuszcza ukochany dom i wyrusza w desperacką podróż na Cejlon, wierząc, że odnalezienie wuja pozwoli ocalić los jej sióstr.

Punktem wyjścia jest dramatyczne wydarzenie z 1931 roku. Charles Blackmore podczas budowy domu narusza pionowe głazy zwane Siostrami Skary. Wkrótce potem na jego rodzinę spada seria nieszczęść, które trudno uznać za przypadek. Utrata majątku, śmierć żony i rozpad rodziny stają się początkiem historii naznaczonej klątwą.

Nawet gdybyśmy wierzyły w tę klątwę, a przecież nie wierzymy, to głosi ona, że cała rodzina zostanie rozrzucona po świecie. – oznajmiła. – A wyjeżdżam tylko ja. Wy pozostaniecie na miejscu do czasu mojego powrotu, więc rodzina nie zostanie rozbita.

Współcześnie poznajemy Roz, która ucieka z Australii do Londynu. Zabiera ze sobą niewiele poza starym pierścionkiem matki i ciężarem doświadczeń, których nie sposób zostawić za sobą. Przypadkowo trafia do antykwariatu, gdzie natrafia na obraz przedstawiający cztery skały na klifie.

I właśnie ten obraz – klify spowite mgłą – najmocniej prowadzi przez całą tę historię. Wraca w różnych momentach, łączy przeszłość z teraźniejszością i przyciąga tak samo bohaterki, jak i czytelnika.

„Iris” i historia kobiet rozdzielonych przez los

To, co najmocniej wybrzmiewa w tej powieści, to opowieść o kobietach, które mimo rozłąki pozostają ze sobą połączone. Siostry Blackmore i ich potomkinie żyją w różnych miejscach świata, ale ich losy nieustannie się przenikają.

Narracja prowadzona na dwóch płaszczyznach czasowych pozwala stopniowo odkrywać kolejne fragmenty tej układanki. Z jednej strony śledzimy historię Iris, której podróż na Cejlon staje się opowieścią o odwadze i determinacji.

Nie zniosę tego. Nie zniosę tego. NIE DAM RADY. 

Zachwiała się, przygnieciona ciężarem tęsknoty, i wyciągnęła rękę, żeby oprzeć się o ścianę. Zmusiła się, żeby wziąć wdech, a potem kolejny. Ze złością otarła z policzków strużkę łez.

Muszę dać radę. Nie mam wyjścia. 

Z drugiej obserwujemy Roz, próbującą zrozumieć nie tylko przeszłość swojej rodziny, ale też własne miejsce w tej historii.

Ważną rolę odgrywają listy i pamiątki, które stają się pomostem między pokoleniami. To właśnie dzięki nim Roz może zajrzeć w przeszłość i spróbować zrozumieć decyzje podjęte przez Iris wiele lat wcześniej. Szczególne znaczenie ma tu biżuteria – odziedziczone pierścionki, które towarzyszą bohaterkom w najtrudniejszych momentach. To nie tylko pamiątki po matce, ale też symbol więzi, której nie zrywa ani czas, ani odległość. Dyskretne, a jednocześnie bardzo wymowne, prowadzą bohaterki przez kolejne etapy tej historii.

Jeśli zgubiła kamień, nigdy sobie tego nie wybaczy. Nigdy. Miała bardzo złe przeczucia. Owszem, to był tylko opal, ale gdyby go zgubiła, czułaby się tak, jakby ponownie straciła matkę, jakby straciła nadzieję, że kiedykolwiek wróci do rodziny.

Klimat, tajemnica i znajomy schemat

Nie da się nie zauważyć, że konstrukcja tej powieści wyraźnie nawiązuje do znanych już historii o rodzinnych sekretach. Motyw rozdzielonych sióstr, podróży w różne zakątki świata i odkrywania przeszłości poprzez dokumenty czy pamiątki przywodzi na myśl cykl „Siedem sióstr” autorstwa Lucinda Riley.

I choć ten schemat jest tu wyraźnie obecny, niekoniecznie działa to na niekorzyść książki. Dla wielu czytelniczek będzie to raczej obietnica dobrze znanego klimatu. Szkockie klify spowite mgłą, egzotyczny Cejlon, rodzinne sekrety i delikatna nuta tajemnicy tworzą historię, w którą łatwo się zanurzyć.

Największą siłą tej opowieści pozostaje atmosfera. Surowość Szkocji, kontrastująca z odległymi, cieplejszymi miejscami, oraz powracający motyw czterech skał budują poczucie, że nad bohaterkami wisi coś więcej niż tylko splot niefortunnych zdarzeń.

Stała na zewnątrz i wpatrywała się w malunek tak intensywnie, że mogłaby przysiąc, iż niemal słyszy wycie wiatru wśród kęp nadmorskiej trawy, który przynosił ze sobą na cichą Kensington Street cierpki zapach wodorostów i oceanu. A przecież to był tylko obraz przedstawiający jakieś kamienie. Nie było na nim nawet żadnych postaci. Pierścionek zapulsował i zrobił się ciepły.

Podsumowanie

„Iris. Siostry mórz” to początek historii, która zapowiada się na pełną rodzinnych sekretów i emocjonalnych powrotów do przeszłości. To książka o kobietach, które próbują odnaleźć siebie w cieniu dawnych wydarzeń, i o tym, że niektórych historii nie da się zamknąć raz na zawsze.

„Iris. Siostry mórz” to książka dla czytelniczek, które lubią historie o rodzinnych tajemnicach i przeszłości odkrywanej krok po kroku. Spodoba się osobom, które cenią powieści rozgrywające się na dwóch planach czasowych i prowadzące przez różne miejsca na świecie.

Jeśli lubicie zatem opowieści o tajemnicach sprzed lat, podróżach i silnych bohaterkach, to pierwszy tom serii Eleanor Buchanan może być satysfakcjonującym początkiem dłuższej literackiej przygody.

Wydawnictwu Książnica dziękuję za egzemplarz do recenzji. 

Jeśli chcesz przeczytać inne moje recenzje z tego wydawnictwa, zajrzyj na tę stronę. 

Autorka: Joanna Tkacz
Autorka: Joanna TkaczWyborna Czytelniczka

Lubię historie, które zostają w głowie na dłużej. Czytam dużo, ale wybieram uważnie - najczęściej thrillery, powieści historyczne, biografie i obyczajowe.
Swoimi wrażeniami dzielę się na blogu i w mediach społecznościowych, łącząc czytanie z fotografią.

Autorka: Joanna Tkacz
Autorka: Joanna TkaczWyborna Czytelniczka

Lubię historie, które zostają w głowie na dłużej. Czytam dużo, ale wybieram uważnie - najczęściej thrillery, powieści historyczne, biografie i obyczajowe.
Swoimi wrażeniami dzielę się na blogu i w mediach społecznościowych, łącząc czytanie z fotografią.

Jeśli podobają Ci się moje recenzje, możesz wesprzeć moją pracę
i postawić mi

Powiązane wpisy