Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak Koncept.
„Ogród w chmurach” Romaina Potockiego to jedna z tych książek, które nie zdobywają czytelnika od pierwszej strony. Wręcz przeciwnie. Początkowo byłam przekonana, że nie jest to historia dla mnie. Surowy język, wszechobecne wulgaryzmy i brutalna rzeczywistość francuskiego blokowiska sprawiły, że chwilami miałam ochotę odłożyć tę powieść. A jednak zostałam. Zostałam dla Roberta i jego historii.
Informacje
-
Tytuł: Ogród w chmurach
- Autor: Romain Potocki
- Ocena: 4,5/5
- Wydawnictwo: Znak Koncept
Kim jest Romain Potocki?
Romain Potocki to francuski pisarz i podróżnik polskiego pochodzenia. W swoich książkach często porusza temat wykluczenia społecznego, poszukiwania własnej tożsamości i ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa. „Ogród w chmurach” jest powieścią, w której szczególnie mocno wybrzmiewa wiara w to, że książki, pasja i spotkani po drodze ludzie mogą zmienić czyjeś życie.
O czym opowiada „Ogród w chmurach”?
Robert ma siedemnaście lat. Jąka się, mieszka na jednym z zaniedbanych osiedli na południu Francji i samotnie mierzy się z codziennością. Jego matka przebywa w szpitalu, ojca nie ma, a przyszłość nie zapowiada się szczególnie obiecująco.
O ojcu, który odszedł, o matce, której odbiło, i o moim posranym życiu w pojedynkę. Życiu więźnia zamkniętego w sobie, który nigdy nie znajduje słów, żeby o tym opowiedzieć, a w szkole wszyscy się na niego rzucają, ledwie otworzy usta.
Pewnego dnia otrzymuje klucz do dachu wieżowca. Tam, wysoko ponad szarym osiedlem, zakłada ogród. Początkowo kwiaty mają pomóc ukryć zapach haszyszu, który sprzedaje, by zdobyć pieniądze na leczenie matki. Z czasem jednak ogród staje się czymś znacznie ważniejszym.
W życiu Roberta pojawiają się również ludzie, którzy zmieniają jego sposób patrzenia na świat. Wąsik, ogrodnik o wielkim sercu, oraz Sophie, właścicielka niezwykłej księgarni, pokazują mu rzeczy, których wcześniej nie znał. Dzięki nim odkrywa książki, poezję i świat wykraczający daleko poza granice osiedla, na którym dorastał.
Książki, ogród i powolna przemiana
Najbardziej poruszyła mnie przemiana głównego bohatera. Robert nie przechodzi nagłej metamorfozy. Nie ma tu spektakularnych zwrotów akcji ani cudownych rozwiązań. Autor pokazuje zmianę krok po kroku.
To właśnie książki, ogród i spotkani ludzie pomagają chłopakowi otworzyć się na świat. Z każdą kolejną przeczytaną lekturą zaczyna dostrzegać nowe możliwości i zadawać pytania, których wcześniej nawet sobie nie stawiał.
A mnie fascynowała ta supermoc, którą one miały, te książki, i wszystko, co poruszały w niej i we mnie. Zupełnie jakby ktoś to napisał wyłącznie dla nas obojga.
Szczególnie zapadła mi w pamięć księgarnia Sophie. Miejsce pełne książek, rozmów i ludzi, którzy nie oceniają przez pryzmat pochodzenia czy błędów popełnionych w przeszłości. To właśnie tam Robert odnajduje przestrzeń, w której może być sobą. Przyznam, że sama z ogromną chęcią przekroczyłabym jej próg.
Wszędzie książki, książki, książki. We wszystkich rozmiarach. We wszystkich kolorach. W stosach, jeden obok drugiego. Zaczynało się na podłodze, a kończyło pod samym sufitem.
Moje refleksje na temat „Ogrodu w chmurach”
Jednym z największych atutów tej powieści jest jej atmosfera. Romain Potocki stworzył świat pełen kontrastów.
Z jednej strony mamy biedę, przemoc, narkotyki i poczucie beznadziei. Z drugiej ogród pełen kwiatów, poezję, przyjaźń i ludzi gotowych wyciągnąć pomocną dłoń.
Autor bardzo obrazowo opisuje zarówno zaniedbane osiedle, jak i dachowy ogród, z którego Robert może obserwować morze i okolicę. Podczas lektury niemal czuć gorące powietrze południa Francji i zapach kwiatów unoszący się ponad betonowym krajobrazem.
Kwiaty są dużo lepsze od ludzi. One wszystko słyszą. One wszystko rozumieją. I … wszystko wybaczają. Nawet najgorsze.
To właśnie ten kontrast między brutalnością codzienności a pięknem drobnych rzeczy sprawił, że historia na długo pozostała w mojej pamięci.
Dla kogo jest „Ogród w chmurach”?
To książka dla czytelników, którzy lubią historie o dorastaniu, przyjaźni i przemianie bohaterów. Spodoba się również osobom, które cenią literaturę opowiadającą o sile książek i wpływie, jaki mogą mieć na ludzkie życie.
Ja tę książę, jak by to powiedzieć, przeżywałem. Przeżywałem naprawdę, jak sprawę życia albo śmierci, jakby nic innego nie istniało.
Nie jest to jednak lekka lektura. Pojawia się tu przemoc, bieda, handel narkotykami i sporo wulgaryzmów. Warto mieć tego świadomość przed rozpoczęciem czytania.
Podsumowanie
„Ogród w chmurach” nie jest książką, która od razu mnie do siebie przekonała. Początkowo miałam z nią spory problem, głównie przez język narracji. Z czasem jednak historia Roberta, jego ogród i niezwykła księgarnia Sophie sprawiły, że coraz trudniej było mi się od niej oderwać.
I już się nie liczyło nic poza czytaniem tej pieprzonej książki, połykaniem jej strona po stronie aż do ostatniej i chuj z resztą, zobaczy się później.
To opowieść o dorastaniu, samotności, przyjaźni i szukaniu własnego miejsca w świecie. Myślałam, że odłożę ją po kilkudziesięciu stronach. Dziś wiem, że byłby to błąd.
Wydawnictwu Znak dziękuję za egzemplarz do recenzji.
Jeśli chcesz przeczytać recenzje innych książek tego wydawnictwa, zajrzyj na tę stronę.
Lubię historie, które zostają w głowie na dłużej. Czytam dużo, ale wybieram uważnie - najczęściej thrillery, powieści historyczne, biografie i obyczajowe.
Swoimi wrażeniami dzielę się na blogu i w mediach społecznościowych, łącząc czytanie z fotografią.
