Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Zwierciadło.
“Tam, gdzie jest miejsce przy stole” to powieść, w której od pierwszych stron czuć emocjonalny ciężar, a jednocześnie subtelne prowadzenie przez proces odzyskiwania siebie. Już sam tytuł wzbudza wzruszenie, ponieważ w naszej kulturze miejsce przy stole to więcej niż krzesło. To akceptacja, bezpieczeństwo i przynależność.
Informacje
Tytuł: Tam, gdzie jest miejsce przy stole
- Autorka: Magda Knedler
- Ocena: 4,5/5
- Wydawnictwo: Zwierciadło
Kim jest Magda Knedler?
Autorka blisko trzydziestu powieści, które zapewniły jej między innymi nominację do Bestsellera Empiku, nagrodę w plebiscycie Książka Roku 2020, organizowanym przez portal Lubimy Czytać, oraz nagrodę Radia Wrocław Kultura. Pisze głównie powieści historyczne i obyczajowe. Z wykształcenia filolożka i logopedka. Uwielbia stare dokumenty, malarstwo i polską fonetykę. Interesuje się biblio- i bajkoterapią, czyli uzdrawiającą mocą tekstów.
O czym jest książka „Tam, gdzie jest miejsce przy stole”?
Są książki, które bolą, ale jednocześnie otulają. Magda Knedler ma niezwykłą umiejętność łączenia trudnych tematów z delikatnym, pięknym językiem, który sprawia, że nawet najcięższe wątki nabierają światła i głębi. Właśnie dlatego sięgam po jej twórczość z pełnym zaufaniem.
Tam gdzie jest miejsce przy stole to powieść, w której od pierwszych stron czuć emocjonalny ciężar, a jednocześnie subtelne prowadzenie przez proces odzyskiwania siebie. Już sam tytuł wzbudza wzruszenie, ponieważ w naszej kulturze miejsce przy stole to więcej niż krzesło. To akceptacja, bezpieczeństwo i przynależność.
Poszukiwanie własnego miejsca
Emilia marzy o takim miejscu od dziecka. Po ucieczce z przemocowego domu trafia w kolejny toksyczny związek, w którym latami jest tłamszona i zastraszana. Jej decyzja, by wstać od wigilijnego stołu i pójść w nieznane, ma w sobie coś symbolicznego. To ciche, ale mocne postanowienie: teraz będę żyć inaczej.
Rodzina pastwiła się nade mną w każde święta według podobnego scenariusza. Opłatek i szyderstwa, kolacja i chwila ciszy na żucie, potem życzenia urodzinowe dla mnie i kolejne szyderstwa, prezenty w postaci skarpet i majtek, na widok których Witeczek zawsze chichotał, uwagi dotyczące mojego liceum, uwagi dotyczące moich studiów.
W nowym otoczeniu poznaje ludzi, którzy również dźwigają swoje rany. Wynajmuje pokój u Artura, walczącego ze swoimi demonami i trudną przeszłością. Jednocześnie rozwija swoją praktykę logopedyczną i powoli zaczyna żyć po swojemu. Krok po kroku odnajduje poczucie własnej wartości i spokój.
Czy uda jej się całkowicie uwolnić od przeszłości i Krzysztofa? Były partner ją osacza, śledzi i nachodzi, a na horyzoncie pojawia się Aneta – dziwna nowa pacjentka, która nie do końca jest tym, za kogo się podaje. Czy Artur zdoła uwolnić się od przemocowej partnerki i trudnej przeszłości? W tej małej, kruchej społeczności każdy musi zmierzyć się z własnymi demonami, a jednocześnie nauczyć się wspierać innych.
Moje refleksje na temat książki „Tam, gdzie jest miejsce przy stole”.
Czytając tę książkę, czułam ogrom emocji. Złość na przemoc i osoby, które powinny wspierać, a zamiast tego niszczą. Niedowierzanie, że ktoś tak długo potrafi tkwić w toksycznym układzie. Gardło ściskało mi się ze smutku, bo o Emilię nikt nigdy się nie martwił, nikomu na niej nie zależało. Ale przede wszystkim wzruszenie, gdy pojawiały się momenty bliskości, rozmów i czułości, z których rodziło się poczucie bezpieczeństwa.
Gardło ściska mi się ze wzruszenia. Z początku tego nie rozumiem, ale wkrótce dociera do mnie, że są na tym świecie ludzie, którzy się o mnie martwią. Którym zależy na tym, bym była cała i zdrowa. […] Nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego. Nie naprawdę. Moja matka nie martwiła się o mnie, tylko na mnie wkurzała…
Cały czas wracała do mnie jedna myśl: rodzina to nie więzy krwi. Rodzina to ludzie, którzy się o ciebie martwią, którym zależy na tobie i którzy dają ci miejsce przy stole. Ta książka pięknie to pokazuje.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę
“Tam, gdzie jest miejsce przy stole” historia potrzebna, mądra i pełna delikatności. Wzrusza, daje nadzieję i przypomina, że każdy zasługuje na spokojne, bezpieczne życie. Nie jest lekka, choć zaczyna się w Boże Narodzenie. Jest nasycona emocjami i porusza tematy, o których rzadko się mówi.
Poza tym chciałam jeszcze jednej rzeczy. Być dla kogoś najważniejsza. To żałosne, wiem. Ale nigdy w życiu nie czułam, że jestem dla kogoś najważniejsza, na pierwszym miejscu, zawsze, choćby nie wiadomo co. I wydaje mi się, że to istotne dla każdego, nawet jeśli nie wszyscy umieją się przyznać. Być najważniejszą choć dla jednej osoby na świecie, choć na chwilę.
Warto po nią sięgnąć, jeśli cenisz literaturę obyczajową, która dotyka serca i zmusza do refleksji. Jeśli lubisz historie o nowych początkach, przyjaźni i tym, że czasem trzeba najpierw stracić wszystko, aby odzyskać siebie, ta powieść jest dla Ciebie.
Dodatkowym atutem tej powieści jest piękne wydanie. Klimatyczna okładka i barwione brzegi czynią z niej nie tylko literackie, ale i estetyczne doświadczenie. To książka, którą warto mieć na półce i do której chce się wracać.
Dla kogo jest ta książka
To propozycja dla osób, które lubią opowieści ciepłe, a jednocześnie nasycone trudnymi emocjami. Kobiety znajdą w niej przypomnienie, że mają prawo zacząć od nowa. Czytelnicy ceniący literaturę społeczną i psychologiczną odkryją w niej historie o sile przyjaźni i budowaniu więzi. Każdy, kto szuka historii o odnajdywaniu własnego miejsca i bezpieczeństwa, odnajdzie w tej powieści coś dla siebie.
Podsumowanie
“Tam, gdzie jest miejsce przy stole” to jedna z tych książek, które zostają w człowieku na długo. Pełna bólu, ale też delikatności i nadziei. Pokazuje, że bezpieczeństwo można odnaleźć nawet po latach przemocy, a rodzina może powstać tam, gdzie wcześniej było tylko milczenie i samotność.
To wzruszająca powieść o odnajdywaniu swojego miejsca w świecie, o przyjaźni, bliskości i poczuciu przynależności. Książka, która zostaje w sercu i przypomina, że zawsze warto szukać swojego miejsca przy stole.
Wydawnictwu Zwierciadło dziękuję za egzemplarz do recenzji.
Wyborna Czytelniczka. Kreatywna Asystentka. Pani od Worda.
Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły.
Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.
Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.
Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.
Wyborna Czytelniczka. Kreatywna Asystentka. Pani od Worda.
Wyszukuję inspirujące książki i dzielę się wrażeniami, jakie we mnie pozostawiły.
Asystuję prezesom zarządów, z pasją wykonując zadania administracyjne i operacyjne.
Podsuwam ciekawe rozwiązania w pracy asystentek i sekretarek.
Rozwiązuję problemy z Wordem, opowiadając historie o Pani od Worda.
